Po całej zimie oczekiwania na pierwsze wiosenne kilometry na rowerach wielu z nas nie może się już doczekać pierwszych wyścigów. Jeśli planujecie dopiero zadebiutować w tego typu imprezie i zastanawiacie się na co się przygotować, mamy dla was zestaw niezbędnych porad. Dzisiaj podpowiadamy, jak przygotować się na pierwszy w życiu wyścig szosowy.

    Z tego artykułu dowiesz się:

    1. Dlaczego warto jeździć w grupie?
    2. Jak znaleźć wyścig dla siebie?
    Pierwszy wyścig szosowy - jak się przygotować?


    Różne są filozofie jazdy na rowerze. Jedni z nas cenią sobie wolność, święty spokój i ciszę pokonywanych samotnie kilometrów. Inni cenią jazdę w grupie i możliwość rowerowej integracji. Jednak nie da się ukryć, iż wyścigi to świetna okazja, żeby z jednej strony sprawdzić swoją dyspozycję, a z drugiej przyjemnie spędzić czas w towarzystwie innych.

    Aby jednak móc się cieszyć ze startu bez zbędnych stresów i zbytniego ryzyka, należy się odpowiednio przygotować. Wyścigi szosowe w porównaniu do np. maratonów MTB rządzą się pewnymi specyficznymi prawami i warto je wcześniej poznać. Dzięki temu unikniemy nieprzyjemnych sytuacji i będziemy mogli skupić się na walce o wynik lub po prostu przyjemności z jazdy.

    Po pierwsze – zacznij jeździć w grupie

    To pierwsza i najświętsza zasada kolarstwa szosowego. Zanim wybierzecie się na jakikolwiek wyścig, spróbujcie znaleźć w swojej okolicy grupę kolarzy, z którymi uda Wam się regularnie pokręcić nieco kilometrów. To bardzo ważne. Jeżdżąc z innymi nauczycie się szosowej kultury, zasad bezpieczeństwa i komunikacji.

    Technika jazdy w grupie na rowerze szosowym to klucz do bezpieczeństwa całej tej zabawy. Na szosie jeździmy szybko, blisko siebie, a w dodatku w ruchu ulicznym. Grupa kolarzy musi być niczym jeden, skoordynowany organizm.

    Dobrze zorganizowany peleton to wyjątkowy widok. Umiejętnie zmieniający się na czele kolarze pozwalają grupie jechać dużo szybciej, niż dałby radę najsilniejszy nawet pojedynczy zawodnik. Grupa stawia czoło oporowi powietrza, wzajemnie się motywuje i wspiera.

    Nie ma lepszego sposobu na przygotowanie się do wyścigu szosowego niż poszukanie lokalnej inicjatywy zrzeszającej kolarzy na wspólną jazdę. Takich akcji jest na szczęście coraz więcej i można je znaleźć w wielu dużych miastach. Te największe dzielą się nawet na grupy, gdzie każdy może pokręcić z innymi na swoim poziomie.

    Znajdź swój wyścig szosowy

    Jeśli nauczyliście się już jazdy „na kole”, wiecie jak w grupie pokazuje się przeszkody i jak bezpiecznie wychodzić i schodzić ze zmian, czas na znalezienie pierwszego wyścigu. Tutaj obowiązuje kluczowa zasada, aby znać swoje możliwości. Nigdy nie wybierajcie na pierwszy wyścig trasy, która jest dłuższa niż cokolwiek, co przejechaliście na treningach. Na takie ekstremalne wyzwania przyjdzie czas później, kiedy już dobrze poznacie swoje możliwości.

    Wyścig rządzi się innymi prawami niż jakikolwiek, najbardziej nawet mocny, trening w grupie. Wszystko za sprawą adrenaliny i magii perspektywy wspólnego finiszu na kresce. Ludzie nie znają się nawzajem, często nie znają też trasy, za to nie brakuje im buzującego testosteronu (płci obojga;). Taka sytuacja to niestety często gwarancja solidnej kraksy.

    Jeśli chcecie uniknąć niebezpiecznych sytuacji na trasie, a przy tym powalczyć o dobry wynik, to radzimy Wam nieco powściągnąć ambicje. Wybierzcie jeden z dalszych sektorów i zróbcie sobie nieco miejsca wokół. Nie warto pakować się w największy ścisk kolarzy, zwłaszcza na starcie. Zobaczycie, że z czasem peleton zacznie się rozciągać, a zawodnicy dobiorą się grupami na podobnym poziomie.

    Podobnie przed finiszem. Pamiętajcie, że to tylko amatorski sport i stawką „na kresce” nie jest wieczna chwała ani tym bardziej angaż do zawodowego zespołu. Czasem lepiej dojechać na nieco dalszej pozycji niż w dramatycznych okolicznościach finiszować w otoczeniu latających w powietrzu kół i kierownic. Warto też zwrócić uwagę na to, iż na większości zorganizowanych wyścigów z profesjonalnym pomiarem czasu Wasz wynik liczy się od momentu przekroczenia faktycznej linii startu, do minięcia linii mety. Może się więc okazać, że będziecie mieć lepszy czas niż zawodnicy ryzykujący zdrowie w szaleńczym finiszu przed Wami.

    Chcesz być na bieżąco?
    Zapisz się i otrzymuj najświeższe informacje na temat nowych modeli marki KROSS, aktualnych promocji i sukcesów drużyny Kross Racing Team.
    • FORMY PŁATNOŚCI
      • BLIK, PayU, Leaselink BLIK, PayU, Leaselink
    • FORMY DOSTAWY
      • DHL, InPost, Odbiór w punkcie DHL, InPost, Odbiór w punkcie
    • USŁUGI
      • Dożywotnia gwarancja, serwis mobilny, raty 0% Dożywotnia gwarancja, serwis mobilny, raty 0%

    Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookie w Twojej przeglądarce.